|
W moim przekonaniu o porażkach też powinno się pisać, gdyż uczy to pokory i pokazuje, nad czym jeszcze należy popracować. W związku z tym, że nasz blog nie znalazł się w czołówce konkursu na blogi firmowe postanowiłem analizować go pod kątem krytycznych uwag skierowanych do ogółu:
1. Brak dat przy wpisach, brak archiwum - to posiadamy
2. Brak wskazania na blogu czym firma się zajmuje (na przykład. w nagłówku) - doprawdy nie każdy kto wchodzi na bloga po raz 1szy jest w stanie to odcyfrować. - o tym nie pomyśleliśmy, ma możliwość de facto warto to dodać - do przemyślenia
3. W wielu przypadkach brak nazwy spółki na blogu (no comment) - jest nazwa
4. Zdarza się również, że autorzy blogów piszą sami dla siebie - na próżno poszukiwać komentarzy pod wpisami. Niektórych to nie zraża i piszą cały czas o tym samym albo w podobnym duchu. Pytanie jedynie co z tego posiada firma? A ma możliwość tematyka jest źle dobrana? Wydaje się że czasem, że tematyka bloga jest bardziej związana z zainteresowaniami blogera niż nabywców. A może twórcy liczą na efekt SEO? Sam nie wiem. Natomiast blog, który jest prowadzony od kilku-kilkunastu miesięcy i ma kilka zaledwie komentarzy- powinien prawdopodobnie coś twórcy mówić? - no cóż, mielibyśmy ochotę mieć jak najwięcej komentarzy, ale w dość wąskiej specjalizacji to nie takie łatwe; posiadamy to w każdym razie na uwadze; na efekt SEO z całą pewnością także liczymy, niemniej jednak czy to coś złego?
pięć. Równie w bardzo wielu przypadkach twórcy wykorzystują zagraniczne narzedzia promocji bloga, które całkowicie nie przystają do ich targetowanej grupy. Może i łatwo dodać je do bloga i "fajnie" wyglądają, etc., ale w każdej chwili należy pamiętać do kogo chcemy dotrzeć. Sama ilość klików to nie wszystko. Istotne aby z naszego bloga korzystały mężczyźni i kobiety, które są w kręgu naszych ewentualnych odbiorców. Na 100% eksperymentowanie jest jak najbardziej wskazane, niemniej jednak wyciąganie wniosków też. - takowych nie mamy
6. Nagminnym jest brak wskazywania źrodeł czy linków do nich. Na niektórych blogach autor aż prosi się o pytanie, skąd on to wszystko wie i skąd ma takiej jakości fotografię z całego świata, do tego częściej bez podpisu czy linka, oj nie ładnie - staramy się o jak najwięcej odnośników, kajamy się odnośnie częstego braku linków do obrazów, w znaczącej liczbie przypadków wynika to z pośpiechu i braku czasu
7. W ogromnej liczbie przypadków nierzadko blog nie służy do komunikacji z otoczeniem firmy, tylko wymianą buziaczków i congratsów z kolegami i koleżankami z korporacji - może warto zatem założyć blog wewnętrzny do takich celów? - hmmm, buziaczków dla koleżanek nie mamy (ale ma możliwość jednak warto byłoby wprowadzić )
8. Blogi agencji które oferują usługi kreatywne w sieci (interaktywnych) są pozbawione jakiejkolwiek kreatywności i efektu "wow" - a powinny być prawdopodobnie właśnie agencyjnym Hyde Parkiem kreatywności? - to prawdopodobnie największa nasza bolączka, w tym względzie będziemy musieli zrobić zapewne jakąś burzę mózgu, lub cykliczne burze
9. Niestety niektóre blogi są nudne jak flaki z olejem i czyta się je jak instrukcje obsługi tokarki - najlepiej, niech ocenią to nasi czytelnicy
10. Zdarza się, że odnosiłem wrażenie, że korporacji usługowe na rynku interaktywnym piszą o tym co interesuje je same albo ich szefów ("to co powinno się właśnie reklamować") a nie potencjalnych odbiorców. - mam nadzieję, że w naszym wypadku tak nie jest; w każdym razie ja osobiście mam pełną swobodę wypowiedzi
11. Niektóre firmy emitują na własnych blogach relamę toplayer - fuj! - zgadzam się - fuj!
12. Na blogach w większości nie ma jasnej informacji o tym, że jest on prowadzony w imieniu nabywcy poprzez agencję PR/zatrudnionych autorów (a to niezgodne z kodeksem WOMMA) - powinno to być WYRAŹNIE zaznaczone - nas to nie dotyczy
|
|